Wszystkie chwyty dozwolone?
Moja znajoma ma sąsiadów, którym niestety obce jest powiedzenie "Jak dobrze mieć sąsiada" i robią wszystko żeby uprzykrzyć innym życie. A to jakieś pismo napiszą, a to jakąś skargę złożą...żeby tylko komuś dopiec. Wkurzają mnie tacy ludzie, bo nie wiem jak można mieć w sobie tyle zawiści...
Właśnie przeczytałam , że niektóre firmy też robią podobne rzeczy żeby uprzykrzyć życie konkurencji... wychodzi na to, że wszystkie chwyty dozwolone. Tylko czy dogryzanie konkurentom w taki paskudny sposób jest koniecznie? Czy nie lepiej ruszyć głową i wpaść na jakiś genialny pomysł, który pokaże konkurencji, że jest się super, bo ma się łeb na karku, a nie dlatego, że sprowadza się komuś kontrolę do firmy? Ja uważam, że lepiej jest mieć łeb na karku ;) Ciekawa jestem co Wy myślicie na ten temat. :)